jakiś dawno wykonany węzeł :)

jakiś dawno wykonany węzeł :)

Dziś znalazłam zdjęcia robionej bardzo dawno temu bransoletki - węzła, dużo się natrudziłam nad tym splotem, ale w końcu się udało!
 Elegancka biała bransoletka...


twórcze, niedzielne popołudnie...

twórcze, niedzielne popołudnie...

Dziś zupełnie znienacka :) udało mi się stworzyć oto takie bransoletki:
ta dokładnie według życzenia nowej właścicielki;



i druga, taka luźna dygresja na temat ;P



 jeszcze jedna czeka na wykończenie, ale to pewnie już całkiem wieczorem.

"Cukiernia pod Amorem" tom III

Dobrnęłam do końca! Oczytałam się, oj oczytałam, ale fajne było ;). Saga skończona, wątki rozwikłane, przynajmniej w większości. 
Ostatni tom opowiadał o wojnie i czasach powojennych, niemal do teraźniejszości. Ciężkie to były czasy dla bohaterów a losy ich poplątane. W tej części nie było już mowy o pięknych dworkach, wystawnych balach czy modnych toaletach, raczej o biedzie, ciężkiej pracy i niepewnym jutrze, zwłaszcza podczas wojny. Jednak i tą część czytało się fajnie, choć nie tak szybko jak poprzednie. 
No nic, teraz robie sobie dłuższą przerwę w czytaniu, mam inne pomysły na marzec, które muszę koniecznie zrealizować. Efekty będą do zobaczenia w zakładce scrapbooking! ;P

"Przemilczenia" Sue Eckstein

Przeczytałam nie tak dawno "Przemilczenia" Sue Eckstein, książka, która na początku wydaje się zgoła inna niż pod koniec. 
Chwilę mi zajęło nim się zorientowała kim są bohaterki tej książki i jaki mają ze sobą związek. Opowiadają one bowiem historię swojego życia, wciąż cofając się w czasie do różnych wydarzeń z przeszłości. Te wydarzenia odcisnęły na nich niesamowite piętno. Odbijają się echem w ich całym życiu, powodując, że każdy krok i każda decyzja motywowane są zupełnie inaczej niż wydaję się to ich otoczeniu.
Świetne studium o tym jak historia zatacza koło, przeszłość w końcu nas dopada a zawirowania II Wojny Światowej i antysemityzm plączą losy tak bardzo że to co dla nas jest oczywiste dla naszych dziadków było niewyobrażalne.


"Cukiernia Pod Amorem", Tom II

Wczoraj skończyłam drugi tom "Cukierni Pod Amorem" opowiadający o losach rodziny Cieślaków. Choć nie do końca jest to prawda, bo są to dalsze losy bohaterów z części pierwszej. Tak jak część pierwsza była świetna i sądziłam, że kolejne jej nie mogą dorównać, (bo zgodnie z chronologią fabuły, im bliżej współczesności tym mniej zwykły mi się książki podobać), tak muszę przyznać, że nie wiem która część lepsza. 
Świetnie opisane losy bohaterów na kanwie przełomu wieków a później I Wojny Światowej. Kolejne 400 stron historii arystokracji polskiej i wielce poplątanych losów ludzi rzucanych po świecie w zawierusze historii. Dziś trudno sobie wyobrazić takie życiorysy, zwłaszcza w odniesieniu do starcia polskiej arystokracji z socjalizmem.
Zaczęłam już tom III, wkrótce będzie post! 
i jeszcze trochę glamour

i jeszcze trochę glamour

Ta bransoletka miała być moja, ale tak się wszystkim podobała, że w myśl zasady; szewc bez butów chodzi, pewnie ją sprzedam a sobie zrobię jakąś inną.


  
 A ta na razie nie ma właściciela. Jest trochę prostsza, ale przez to można ją nosić codziennie.



Zapraszam do wystawiania komentarzy, wszystkie opinie są dla mnie bardzo cenne!


znów rzemyki

znów rzemyki

Oto moje nowe rzemykowe bransoletki pod zamówienie. Szybkie i proste do wykonania. Poza tym eleganckie, pasujące do wszystkiego, no może pod warunkiem dopasowania koloru.

Beżowo-miętowa. 




Miętowa z przekładką. 



"z braku laku..." czyli jak to już nic innego do czytania nie miałam :)

Szybki i krótki post wspominkowy.
 Zdarzyło się tak kiedyś, że skończył mi się przypływ nowej literatury i zabrałam się za pierwszą z brzegu książkę stojącą na półce. Na co trafiłam? "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa. Widać nigdy nie jest za późno, żeby przeczytać lekturę - nawet jeśli lekturą już nie jest! ;) Czytałam jak najęta, bo inaczej się tego czytać nie da - wie, kto czytał. Pokręcone to niebywale, dobrze, że mogłam się wspomóc szkolnym opracowaniem - bo według mnie to taki rosyjski matrix. Przebrnęłam, nawet mi się podobało, zaliczone!

Kolejną książką odkrytą po latach (bo dostałam ją na koniec którejś tam klasy w podstawówce) była "Pieśń Abrahama" E.G. Traylor. Tę czytało się z nie mniejszym zacięciem a była niezmiernie fascynująca. Losy starożytnego kupca Abrama, bohatera biblijnego wciągnęły mnie bardzo, na dodatek to co w książkach lubię najbardziej - fantastyczne oddanie realiów czasu i historii - rewelacja.

I na koniec, dla mnie absolutny hit. Pierwszy raz czytałam książkę, przy której uśmiech nie schodził mi z ust i bynajmniej nie chodzi tu o żadną komedię. Czytam i wiem o czym to jest - tak dosłownie! Znam te miejsca, znam tych ludzi, wiem jak wyglądają naprawdę! - mimo zmienionych na potrzeby literackie imion czy nazwisk. 
"Gioconda z wachlarzem" Ewy Barańskiej, bo o niej mowa to fantastyczny kryminał, którego wartka akcja dzieje się w Rzeszowie, a jednymi z głównych bohaterów są właściciele Millenium Hall! Przy tej książce pobiłam swój życiowy rekord i przeczytałam ją w jeden dzień, nie mogłam się oderwać dopóki nie skończyłam.
To tyle moich podsumowań na dziś. Nawołuję więc nadal - czytajmy książki!, a sama idę zgłębiać losy rodziny Cieślaków w II tomie "Cukierni Pod amorem".
Copyright © 2014 Craft Pracownia , Blogger